Company

World Hotel 2026: czego się dowiedzieliśmy po 100 rozmowach z hotelarzami

Maciej Dudziak
7 min czytania
Dostępne także w:English

W dniach 10–12 marca byliśmy na targach World Hotel 2026 w Ptak Warsaw Expo, czyli największych targach branży hotelowej w Polsce. Ponad 500 wystawców, tysiące odwiedzających z 22 krajów, 50 000 metrów kwadratowych powierzchni wystawowej.

Mieliśmy stoisko, ekran z live demo i trzy dni na rozmowy z ludźmi, którzy prowadzą hotele na co dzień. Przeprowadziliśmy ponad 100 takich rozmów. Nie kurtuazyjne wymiany wizytówek, a merytoryczne dyskusje o problemach, narzędziach i oczekiwaniach gości.

Kilka wniosków nas zaskoczyło. Oto co zobaczyliśmy na targach i co to mówi o kierunku, w którym zmierza polska branża hotelowa.

Guestivo booth at World Hotel 2026 expo in Warsaw

Software wśród mebli

Większość wystawców na World Hotel to firmy oferujące fizyczne produkty: meble, tekstylia, systemy wentylacyjne, sprzęt kuchenny. My przyjechaliśmy z oprogramowaniem. To ciekawy kontrast, który okazał się działać na naszą korzyść.

Kiedy ludzie przechodzili obok i widzieli ekran z interfejsem aplikacji zamiast fizycznego produktu, zatrzymywali się z ciekawości. "A co wy właściwie robicie?" To zdanie słyszeliśmy dziesiątki razy. I za każdym razem po dwóch minutach demo rozmowa zmieniała kierunek. Z grzecznościowej na merytoryczną. Bo pokazywaliśmy rozwiązanie problemu, z którym rozmówcy mierzą się na co dzień.

Fizyczna formuła targów okazała się świetnym środowiskiem do prezentacji cyfrowego produktu. Ludzie mogli wziąć telefon, zeskanować kod QR i zobaczyć portal gościa na żywo. Mogli kliknąć, zamówić coś z menu, wysłać wiadomość na czat. To, co na stronie internetowej jest screenshotem, na targach stawało się doświadczeniem.

Co najbardziej interesowało odwiedzających

Mieliśmy pełen zestaw funkcji do pokazania, od zamawiania jedzenia, przez housekeeping, po statystyki i zarządzanie rezerwacjami. Ale pięć rzeczy zatrzymywało ludzi przy stoisku najdłużej.

Podejście bez aplikacji. To był zdecydowanie temat numer jeden. Kiedy mówiliśmy, że gość nie musi nic pobierać, że dostaje link e-mailem przy zameldowaniu albo skanuje kod QR i wszystko działa w przeglądarce, widzieliśmy ulgę na twarzach menedżerów. "Wreszcie ktoś, kto rozumie, że goście nie chcą instalować kolejnej aplikacji." Usłyszeliśmy to w różnych wersjach chyba dwadzieścia razy.

Czat na żywo z analizą sentymentu. Kiedy pokazywaliśmy, że system w czasie rzeczywistym analizuje nastrój gościa w czacie i może automatycznie powiadomić menedżera, gdy ktoś jest niezadowolony, to robiło wrażenie. Kilku menedżerów od razu pytało: "Czy to naprawdę działa po polsku?"

Konsjerż AI. Chatbot, który zna menu hotelu, zasady, okolicę i odpowiada gościom 24/7 w ich języku. Dla hoteli z wielojęzyczną obsługą to było strzałem w dziesiątkę. Jeden właściciel hotelu w górach powiedział: "U mnie recepcja zamyka się o 22. Po tej godzinie goście nie mają kogo zapytać o cokolwiek."

Cyfrowe zamki (integracja Seam). Możliwość otwarcia drzwi z telefonu, bez kart. To przyciągało szczególnie właścicieli nowszych obiektów, którzy już mają elektroniczne zamki, ale nie mają sposobu na integrację z portalem gościa.

Aktualizacje w czasie rzeczywistym. Powiadomienia push, podgląd operacji na żywo. Recepcja widzi zamówienie w sekundę po jego złożeniu. Housekeeping aktualizuje status pokoju i recepcja widzi to natychmiast. Dla wielu odwiedzających to był kontrast z ich obecnymi narzędziami, gdzie trzeba odświeżać stronę albo dzwonić.

Rozmowy, które nas zaskoczyły

Jechaliśmy na targi z pewnymi założeniami. Niektóre się potwierdziły. Inne kompletnie nie.

Mniejsze obiekty były bardziej otwarte niż duże sieci. Spodziewaliśmy się, że naszą główną grupą docelową będą średnie i duże hotele. W praktyce to właściciele pensjonatów, butikowych hoteli i obiektów z 20–50 pokojami wykazywali największe zainteresowanie. Dlaczego? Bo nie mają działu IT, nie mają budżetu na rozbudowany system hotelowy, a jednocześnie ich goście oczekują tego samego poziomu cyfrowej obsługi co w dużych sieciach. I to jest właśnie luka, którą wypełniamy.

Integracja z PMS-em to temat, który pojawiał się w co trzeciej rozmowie. "A czy to się integruje z naszym systemem?" To było pytanie-refren targów. Wykorzystaliśmy to i spotkaliśmy się z kilkoma dostawcami systemów PMS obecnymi na targach, żeby omówić głębsze integracje. Te rozmowy już się toczą.

Wiele hoteli wciąż pracuje na papierze. Nie w przenośni. Dosłownie: kartki, zeszyty, Excel z zamówieniami room service. W 2026 roku. To nie jest krytyka, to obserwacja, która pokazuje, jak ogromny jest potencjał digitalizacji w polskiej branży hotelowej.

Hotelarze chcą AI, ale praktycznego. Nikt nie pytał o "sztuczną inteligencję" jako buzzword. Pytali: "Czy to automatycznie przetłumaczy mi menu?", "Czy ten chatbot naprawdę odpowie gościowi o 3 w nocy?", "Czy analiza sentymentu powie mi, zanim gość wystawi złą opinię na Booking?" Konkretne pytania, konkretne problemy.

Czego się nauczyliśmy o rynku

Trzy dni na targach to intensywny kurs rynku, którego nie da się odtworzyć z żadnego raportu.

Polski rynek hotelowy jest głodny nowoczesnych narzędzi. Ale nie w sensie "chcemy technologię dla technologii." Raczej: "chcemy rozwiązania, które działają od ręki, nie wymagają szkolenia IT i kosztują rozsądnie." To dokładnie to, co budujemy, ale dobrze to usłyszeć bezpośrednio od ludzi, którzy te hotele prowadzą na co dzień.

Bariera wejścia to nie cena, tylko zmiana przyzwyczajeń. Prawie nikt nie narzekał na nasze ceny. Obawy dotyczyły raczej: "Czy mój personel się tego nauczy?", "Czy starsi goście dadzą radę?", "A co jeśli internet padnie?" To nie są obawy techniczne, to obawy ludzkie. I trzeba je traktować poważnie.

Rynek integracji jest fragmentaryczny. Każdy hotel ma inny PMS, inny system zamków, innego dostawcę płatności. Nie ma jednego standardu. To zarówno wyzwanie (trzeba budować wiele integracji), jak i szansa (kto zbuduje je najlepiej, wygra).

Expo to nie sprzedaż, to walidacja. Nie jechaliśmy na World Hotel zamykać deali. Jechaliśmy sprawdzić, czy to, co budujemy, trafia w potrzeby rynku. Odpowiedź? Tak. Nie ze wszystkimi, ale z wystarczającą liczbą osób, żebyśmy wiedzieli, że idziemy w dobrym kierunku.

Co dalej

Wracamy z targów z pełnym CRM-em i kilkunastoma rozmowami, które kontynuujemy w tym tygodniu. Kilka z nich to potencjalne pilotaże, czyli obiekty, które chcą wdrożyć Guestivo i zobaczyć, jak to działa w praktyce.

Integracje z PMS-ami, które omawialiśmy na targach, wchodzą w fazę techniczną. To kierunek, w którym rynek wyraźnie nas prowadzi, i zamierzamy go realizować.

Ale najważniejsze, co wynosimy z World Hotel, to pewność, że budujemy coś, czego rynek potrzebuje. Nie w teorii, nie według raportów. Według ludzi, którzy codziennie prowadzą hotele i widzą, że ich goście oczekują czegoś lepszego niż telefon na recepcję.

Jeśli byliście na targach i rozmawialiśmy, odezwiemy się. Jeśli nie udało nam się porozmawiać w tym tłoku, napiszcie do nas. Tematy, które poruszaliśmy przy stoisku, chętnie kontynuujemy online.

Podsumowanie

Ponad 100 rozmów w trzy dni. Dziesiątki konkretnych problemów, na które mamy konkretne odpowiedzi. I jedno potwierdzenie, którego nie da się uzyskać z żadnego raportu: cyfrowy portal gościa to nie przyszłość polskiego hotelarstwa, tylko teraźniejszość, której duża część rynku jeszcze nie wdrożyła.

Na World Hotel 2027 wracamy. Z większym stoiskiem.

Autor

Maciej Dudziak

Maciej Dudziak

Co-founder

Programista .NET z ponad 10-letnim doświadczeniem w budowaniu skalowalnych systemów back-end. Specjalizuje się w .NET, Azure i nowoczesnych bazach danych.

Obserwuj na LinkedIn

Opublikowano: 13 marca 2026